
Pióro Majkela
Carpe diem but memento mori…
Z pamiętnika lirycznych wyznań Pogodnego Pesymisty - Michała Pióro Dzielę się poprzez tego bloga z moim raczej mrocznym światem, uwikłanym ściganiem tego co nie istnieje oraz moimi rozterkami odnośnie wielu aspektów życia. Są tu również chwilowe uniesienia, choć nie jest ich aż tak dużo w porównaniu do całości…. Ale cóż taka ma natura - „Buntownika z Wyboru”, który „buszuje w zbożu” pośród ballad Phila Collinsa i innych wyciskających łzy kawałków zaprzeczających kompletnie mojej powierzchowności. Dedykuje Karolinie, która starała się pokolorować mój świat na różowo i niebiesko jednak mój świat musi być szary by czuć się bezpiecznie w niespełnionych marzeniach oraz świętej pamięci Koli oraz Bulemu. ❤️🖤🖤 Specjalne podziękowania dla Ojców tego bloga: Ryszarda Machmudowa oraz Damiana Zieglera
Tym razem to nie wiersz. Drogi Życia Reżyserze! Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie jakichś wskazówek odnośnie moich rozterek i przemyśleń. Nocki w sklepie pośród meneli, młodzieży rozbawionej, par roześmianych rodzą we mej głowie tysiące myśli odnośnie tego co istotne na tym naszym ziemskim padole. Dziś tak rozmyślam o sobie w kontekście miłości, bliskości
Choć tysiące kilometrów od domu, chcę w ten dzień być duchem z tym wszystkim co wartościowe a tak kruche zarazem. Dla Pani Marylki Krawiec i jej Kochanego Krzysia. Pokłocony z zegarem ,spoliczkowałem jego przyjaciółki : dwie wskazówki… Tą większą za to, iż goni tą mniejszà, kiedy ja dłuższą pragnę mieć chwilę. Tą zaś mniejszą za