-
Prosto z drogi
Gniewem wiedziony po asfalcie styranym,Tłukę kilometry by zawisnąć na bezczuciu…Jeszcze kilka wiosek naznaczę zmęczoną oponąprzy kojącej nucie płynącej wewnątrz.I rozłożę swój umysł na utęsknionej kozetce.By poczuć na nowo powiew wielości.Bez granic i oków nałogu jedności.To wielość bowiem wznosi i ciekawii obce są dramaty jedynej jedności,Sofoklesa mdłości…nuda w trwaniu czy strach bycia ową nudą…. Gdzieś z…
-
Z dawnych rozterek
I tak leniwie rozciągam swoją nostalgię na bezdrożach skończoności… Zabieram ze sobą dźwięki klipów z obrazem niegdyś wzoszącym powyżej codzienności. Od ktorego uciekam dnia każdego, by mimo wszystko tkwić w nim zaklęty. Wynoszę na piedestały dni zaszłe choć pełne obaw i niespełnienia. To w nich bowiem słodycz niepewności bez zmarszczek gotowej wierzyć w zegar nie bijący…
-
Impresja kiedy miałem 35 lat ( nie wiersz)
Zaprezentowałem się światu w 1978. Nie pamiętam tej histerycznej radości najbliższysh nad moim łóżkiem z tym wszechobecnym tiu tiu. Wiem że to szczere umizgi były i ta płomienna nadzieja ze narodziło sie nowe życie , nowe szczęście. Ale tak cofając tą cała moją przeszłość to nie wiem czy nie lepiej było w 1977. Nie to ze…
-
Zanim poznałem Swoją Karolinę
Tym razem to nie wiersz. Drogi Życia Reżyserze! Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie jakichś wskazówek odnośnie moich rozterek i przemyśleń. Nocki w sklepie pośród meneli, młodzieży rozbawionej, par roześmianych rodzą we mej głowie tysiące myśli odnośnie tego co istotne na tym naszym ziemskim padole. Dziś tak rozmyślam o sobie w kontekście miłości, bliskości…
