Zatrzymam twoją dłoń, gdy zmierzać będziemy,
Do pierwszego dotyku w blasku nadziei.
Po cóż bowiem tracić tak szybko ,
Wzrok niecierpliwości i kształty wyobraźni.
Nauczmy się trwać w przedwiośniu serc
Gdyż po spełnieniu czeka jedynie cień powtórzeń.
Gdzie dzień po dniu zabijamy słodką tremę,
Całując, kochając, na końcu zdradzając
Kołobrzeg ( gdzieś tak 1996 rok)
