Ociekasz w Swym ruchu tęsknotą za tańcem,
Pozostawioną niegdyś, a teraz rozrzutnie w wir puszczoną….
Jak pustkowie w noc zimową , usłyszawszy dziewiczy śpiew w bliskiej oddali…
Jakby jesień zrozumiała, iż do lata trzeba powròcić natychmiast.
Delikatne smaganie powierzchni lśniàcych, stopami tworzących sieci endorfin w ktòre chcesz wpadać …
I niby uwikłana w tà ciasnotę jakże wiążącà ,
To smagana jesteś rześká lekkościá jakby świat, wszelkie ciężary zrzucił pod Twe roztańczone stopy…
