Pióro Majkela

Carpe diem but memento mori…

Kopie


Skruszone dawniej kopie na wiatrakach…

W me nosdrza, wasala losu przewrotnego,

Dostarcze, wyczekując fatamorgany, co poćwiartuje mnie dreszczami jakich nie wywalczyłem…

Na chwile pobyć na tym tupającym stworzeniu,

W galopie tego, w co wierzyć zdarzyło mi się długo…

I niech tam istota szara i biała tworzą obrazy chciane, bym na chwilę zatonął w białym kłamstwie rzeczywistości…

A potem daj mi zasnąć głęboko,

A gdy już kszty nadziei nie będzie, nie budź. 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *