Pióro Majkela

Carpe diem but memento mori…

Reinkarnacja


Wiruje nad przepaścią, ale jakoś tak spokojnie,jakby przyjąwszy już zaproszenie…

Na dole bowiem więcej tego,  co skarpa może jeszcze mi z łaską beznamiętną podrzucić…

Dokonałem buchalterskiej roboty, bezstronnie i

Na słupku Winien – Ma, ten pierwszy bogatszy o wiele…

Choć nie mam wgranej w mózgowiu dobrej nowiny i nieba w nadziei, 

To staram się pocieszyć złudą Hinduskiej wędrówki dusz,

Może przebudzę sie niebawem nie tylko na skarpie lecz na wyżynach mego nowego jestestwa by nie myśleć już o przepaści…


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *