Już nie trzeba Panie Życiu,
Już pojàłem dogłebnie na chuj tu jestem…
O! Czyż zbyt wulgarnie Ty oprawco marzeń…
Nie, to taki skowyt idioty bo tylko to zostało.
Rozpierdol pieknie proszę, me tętnice bezboleśnie,
Bym nirwany doświadczył dość skutecznie…
Tyle chyba możesz zrobić Ty skòrwysynku podstępny…
Dość długo grałem w tej farsie , chuju reżyserze…
Nie chce gaży, daj mi spokoj !
Słyszysz Ty mnie Pojebańcu jakże cenny
Dla tych co godzà sie na Twe ochłapy przemijania
