Dla wszystkich których zraniłem
Przeszłość położyċ na katafalku by nie smuciła mnie już…
Szczęścia nie odkryte szczerze przenieść,
Na szczyty błogiej obojętności…
Zaszczyċ samego siebie ,szacunkiem do szarych mych dni,
W których samotnością szafuje, budujàc swojà wielkość tylko przeze mnie widzianą…
Dla świata bowiem, nikłym szelestem choć bezczelnym czasami…
Poszybować tak bardzo chcę, nim ostatni Amen szeptu rozprowadzà czyjeś, znajáce mnie usta….
Nad szerokimi polami malujàcymi przenicà,
Obrazy przyszłego wcielenia szlachetnej reinkarnacji….
To niech mnie przytuli nim katafalk zejdzie …..
Padeborn 25.05.2024
